po 3 dniach jazdy zdecydownie stwierdzam, ze kolana są zepsute na skutek jazdy rowerem, ale nic to cza jeździć, wykręcam powoli coraz większe dystanse, na razie najwiecej dnia 30 km, jakoś w tym tygodniu machne 50 i zobaczymy co będzie się działo :)
poza tym to koniec marudzenia.... o!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz