no to jeszcze w tym temacie pomarudzę ;)
kolanka jak bolały tak bolą, czy stoję czy leżę czy cokolwiek robię, no jest słabo. 1 sierpnia miał być wymarzony od wielu lat wyjazd w Tatry... chyba bedzie z niego dupa i będzie trzeba sie zadowolić morzem :/
można się wściec, od tygodnia nie jechałem na rowerze, na który mam kategorycznego bana ... no obaczym może coś się poprawi, ech...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz