Za każdym razem będąc na wyjeździe mam ten sam problem. Z
jednej strony oduczyłem się robić zdjęć na opór bo tylko się zaszczuwałem nie
mogąc zrobić takiego co by mi dogodziło, nie brałem komputera i rezygnowałem ze
smartphone’a no bo i po co mnie Internet poza domem, z drugiej strony okazuje
się, że nie wyjeżdżając do lasu gdzie prądu nie ma i nie będzie, to zahaczając o
większe i mniejsze siedliska ludzkie warto jest sprawdzić co się dzieje lub
chociażby nie czekać 11 godzin na pociąg bo ktoś źle sprawdził rozkład półtora
tygodnia temu. W związku z powyższym metodami prób i błędów udało mi się
skompletować set, który w miarę spełnia moje oczekiwania i w sumie może być
godny polecenia.
Telefą
Zakładając, że w czasie tygodniowego / dwu- czy trzy-
tygodniowego będę gościł raczej bez możliwości wielogodzinnego podłączenia się
do prądu wybrałem niezniszczalny i „nieszkodamicię” telefon oferowany przez
fińskiego potentata sprzedawanego jako model C1 00, który jest tak naprawdę bratem
Nokii 1616 zaopatrzonym w możliwość załadowania dwóch kart i powiększoną
baterią umożliwiającą uzyskanie (w moim przypadku) nawet do 18 dni bez
ładowania i sporadycznymi rozmowami. Miejsce na druga kartę przydało się już
kilkakrotnie, szczególnie w miejscach, gdzie ceny roamingu delikatnie mówiąc miażdżyły.
Le Camera
Tutaj nie za dużo napiszę, ponieważ dopiero się uczę robić
nim zdjęcia, ale Samsung EX2F wydał mi się sensownym w miarę wytrzymałym
rozwiązaniem, umożliwiającym przywiezienie zdjęć o kolorystyce nieco bogatszej
od skali szarości wzbogaconej o barwy zbliżone do żółci jak mój poprzednik z
firmy na C...
Tablet
Budżetowy, nietłukący (póki co), delikatnie mówiąc niezbyt
szybki umożliwiający odbiór e-maila, przeszukanie Internetu i zabicie czasu w
deszczu, kiedy nie chce mi się już czytać. Uratował mi już raz pakiet zdjęć, o
udało się je zrzucić zanim padła karta SD. W efekcie przepadło 20 a nie 200
fotek. Tak więc jako prowizoryczna baza zdjęć również daje rade. Nie zaryzykuje
nazwaniem go mobilnym biurem, ale jako podręczy wrzucacz zdjęć na bloga, itp. daje radę. Pentagram EonProse. Polecam
allegrowicza.
I telefon i tablet ładują się przez usb z wykorzystaniem
uniwersalnej ładowarki, której nie ma na zdjęciu, gdyż akurat mi się zgubiła
lub na sępa w różnych dziwnym miejscach. Czytnika kart przedstawiać nie trzeba.
Całuje rączki.
errata: tablet i telefon dokonały żywota [*] ;)
aparat mimo wielu prób wykazał, że jest twardy jak życie !!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz